Interesujący artykuł opublikowała dziś Rzepa. Porusza aspekt pracy głębokiej – „deep work”. Czym jest deep work? To odwrotność multitaskingu. Praca w pełnej koncentracji na wykonywaniu jednego zadania, z wyłączeniem rozpraszaczy typu telefon, czy email. Nasz mózg nie radzi sobie najlepiej w przełączaniu się z jednego zadania na drugie. Wielozadaniowy sposób pracy wymaga zatem od nas ogromnego wysiłku energetycznego.
June Huh, profesor matematyki na Uniwersytecie Princeton, pracuje 3 godziny dziennie. Maksymalna, ciągła koncentracja na jednym zadaniu na przestrzeni krótkiego czasu, wprowadza go w stan „flow”, co w rezultacie pozwala wykonać zadanie szybciej i z mniejszym wysiłkiem (pod warunkiem odcięcia rozpraszaczy).
Możliwości naszego mózgu są fascynujące. Jednak czy będąc w ciągłym biegu, posiadamy taką umiejętność?
Mimo wielu wątpliwości, planuję przetestować ten model na sobie jeszcze dziś. Jeśli ktoś z Państwa również podejmie tę próbę, zapraszam do podzielenia się wynikiem eksperymentu.

{post}: W zasadzie jedno i drugie, jednak nazywanie dyrektywy unijnej, która wejdzie w życie w 2026 roku „jawnością wynagrodzeń”, jest dużym niedopowiedzeniem i spłyca ten jakże istotny temat w przestrzeni biznesowej. Na fantastyczne…
{post}: Przywództwo odgrywa kluczową rolę w definiowaniu siły napędowej organizacji. Jako przedstawicielka HR, jestem głęboko przekonana, że nasza rola wykracza daleko poza rekrutację i administrację — jesteśmy architektami kultury…
{post}: Nie stać nas na kolejne lata pomijania kompetencji i doświadczenia kobiet. Już za rok, duże spółki giełdowe i spółki Skarbu Państwa staną przed obowiązkiem zapewnienia 33% reprezentacji niedoszacowanej mniejszości w zarządach i radach…