Czy posiadanie jednomyślnego zespołu, w którym brak osób, które mogłyby wyrazić konstruktywny sprzeciw pomysłom i ideom, jest marzeniem lidera? Czy bycie częścią takiego zespołu jest marzeniem pracownika?
Odpowiedź na te pytania jest niezwykle istotna już na poziomie procesu rekrutacji. Kompletując zespół, bardzo często rekrutujemy osoby podobne do nas samych pod wieloma względami: sposobu myślenia, analizowania sytuacji, formułowania wniosków, o podobnym poziomie energii, czy spojrzeniu na biznes. Praca w takim zespole przebiega w większości przypadków bezproblemowo, gładko i przyjemnie.
Do czasu.
Do czasu, gdy pojawi się duży kryzys wymagający niestandardowych rozwiązań. Jednomyślny zespół podąży za sprawnie i gładko wypracowanym pomysłem. Zabraknie miejsca na kreatywną i wcale nie łatwą dyskusję, w której ścierają się różnorodne poglądy, pojawiają przeciwstawne pomysły i scenariusze postępowania. Wszak wszyscy członkowie zespołu myślą podobnie.
Na co zatem postawić – komfort jednomyślności, czy mozolne wypracowanie porozumienia?

{post}: W zasadzie jedno i drugie, jednak nazywanie dyrektywy unijnej, która wejdzie w życie w 2026 roku „jawnością wynagrodzeń”, jest dużym niedopowiedzeniem i spłyca ten jakże istotny temat w przestrzeni biznesowej. Na fantastyczne…
{post}: Przywództwo odgrywa kluczową rolę w definiowaniu siły napędowej organizacji. Jako przedstawicielka HR, jestem głęboko przekonana, że nasza rola wykracza daleko poza rekrutację i administrację — jesteśmy architektami kultury…
{post}: Nie stać nas na kolejne lata pomijania kompetencji i doświadczenia kobiet. Już za rok, duże spółki giełdowe i spółki Skarbu Państwa staną przed obowiązkiem zapewnienia 33% reprezentacji niedoszacowanej mniejszości w zarządach i radach…